|
David Kaszlikowski – alpinista, podróżnik i fotograf.
Jest jednym z najbardziej wszechstronnych polskich wspinaczy i eksplorerów. W ostatnich latach nikt w Polsce nie wytyczył tylu nowych dróg na wielkich ścianach. Jego nowe drogi w górach należą do najtrudniejszych, jakie Polacy wytyczyli kiedykolwiek.
Najtrudniejsze drogi wspinaczkowe wytyczył w górach Atlasu w Maroku, ale ma na swym koncie także wyprawy do: Meksyku, Gwatemali, Mali, na Madagaskar, na Alaskę, do Wietnamu….
W Himalajach David wytyczył nowa drogę na dziewiczym szczycie w niedawno odkrytej dolinie Miyar. W 2007 w malutkim zespole, zdobył najwyższy morski klif świata na Grenlandii.
Jego eksploracje to nie tylko ciekawe podróże (opisywane zwykle w magazynie National Geographic, ale także poważne wyczyny sportowe.
Miesiąc temu wrócił z Grenlandii gdzie z ekipą filmową pracował nad filmem o eksploracji i kajakowo - wspinaczkowej ekspedycji w odkryte przez siebie pasmo gór.
David jest zawodowym fotografikiem, i stale pracuje z magazynami górskimi i podróżniczymi. Jego zdjęcia pojawiły się – jako jedynego polskiego fotografa – na okładkach wszystkich ważnych magazynów górskich na świecie. W Polsce współpracuje m.in. z National Geographic i Górami.
Katarzyna i Andrzej Mazurkiewiczowie
Podróżnicy i pasjonaci fotografii podróżniczej, od 20 lat intensywnie podróżują po Azji. Na wędrówkach po himalajskich regionach Indii i Nepalu, po Syberii (Jakucja, Buriacja), rosyjskim Dalekim Wschodzie (Kamczatka, Wyspy Kurylskie), po Środkowej Azji, Mongolii, Pakistanie i Iranie spędzili w sumie kilka lat.
Celem ich podróży nie jest zwiedzenie jak największej ilości krajów, starają się raczej powracać w swe ulubione tereny, aby je wszechstronnie poznać. Rejony, w których spędzili najwięcej czasu, to Jakucja, leżąca w północno-wschodniej części Syberii, Mały Tybet - himalajskie rejony północno-zachodnich Indii oraz wielokulturowa Polska wschodnia.
Plonem ich podróży są profesjonalne pokazy slajdów prezentowane w Polsce, Niemczech i Szwajcarii. Dużą wagę przywiązują do jakości zdjęć i komentarza oraz do kompozycji pokazu. W swoich pokazach slajdów stosują technikę diaporamy i wzbogacają je muzyką etniczną i instrumentalną.
Wspólnie z Muzeum Ziemi PAN w Warszawie organizują cykl pokazów slajdów pt. „Podróżnicze pasje”.
Są autorami trzech wystaw fotograficznych „Syberyjskie wędrówki – Jakucja” (1999r.) i „Czas zamknięty w przestrzeni – Indyjski Tybet”(2000r) prezentowanych w Muzeum Ziemi PAN i „Mieszkańcy himalajskich dolin” (2003r.) w Muzeum Azji Pacyfiku, w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze (2004r.) oraz Rybnickim Centrum Kultury w Rybniku (2008 r.) oraz albumu fotograficznego „Himalaje - szlakiem karawan i pielgrzymów”.
Od grudnia 2001 organizują Festiwal Slajdów Podróżniczych - TERRA, który ma charakter przeglądu profesjonalnie przygotowanych pokazów slajdów. Kolejna dziewiąta edycja odbędzie się 5-6 grudnia 2009 r.
Od 1994 roku prowadzą Agencję Podróżniczą „Terra Incognita” organizując pokazy slajdów oraz wyprawy poznawcze i trekkingowe w Himalaje, na Syberię i do Mongolii (współpraca z Klubem Podróży Horyzonty).
Więcej informacji w internecie: www.terra.waw.pl
Lena Świadek
Spędziwszy 3 lata w Korei, utkała ze swych doświadczeń książkę pt. Zaproszenie na Kimchi. Dziennikarka, fotograf, tłumaczka angielskiego i business coach.
Kuba Terakowski
Z wykształcenia biolog, z zamiłowania włóczykij. Odwiedził wszystkie 7 kontynentów - dwukrotnie był w Ameryce Południowej i na Antarktydzie, zwiedził Spitsbergen, w Afryce wspiął się na Kilimandżaro oraz odwiedził rezerwat Masai-Mara, zwiedził 19 parków narodowych Ameryki Północnej, zdobył australijską Górę Kościuszki, zobaczył tam także Ayers Rock, park narodowy Kakadu i Wielką Rafę Koralową. W Azji zorganizował trekking do bazy pod Everestem i spływał rzeką Trisuli. W Europie przeszedł szlak West Highland Way i Alpy Szwajcarskie. Nie zapomniał też o Polsce, którą przeszedł ze Szczecina do Krakowa oraz z Gdańska na Rysy. W roku 2007 obszedł dookoła wyspę Bornholm!
Organizator Marszonów (długodystansowych marszów górskich), Zimaków (zimowych biwaków) oraz Przechadzek (pieszych wypraw wzdłuż wybrzeża - od Świnoujścia na Hel). Współpracuje z redakcjami magazynów „n.p.m.”, „Rowertour” oraz „Bałtyckie Podróże”.
Latem przez długi czas bywał w Tatrach (głównie nad Morskim Okiem), gdzie pracował jako sezonowy strażnik - wolontariusz.
Jako zdecydowany amator tatrzańskich szarlotek, przeszedł „ekstremalny szlak szarlotek tatrzańskich”: podczas jednej wycieczki „non-stop” odwiedził wszystkie polskie schroniska tatrzańskie (od doliny Chochołowskiej, aż do Roztoki) i w każdym zjadł szarlotkę (opisując ich smak i dokumentując fotograficznie).
Ponadto, jest właścicielem firmy wydającej „Kalumet” - najstarsze, a przez kilka lat jedyne w Polsce czasopismo dla kolekcjonerów i palaczy fajek. Był też bodaj pierwszym w Polsce agentem turystycznym, specjalizującym się w wycieczkach polarnych.
Ma też mało spotykane hobby: od ponad 25 lat kolekcjonuje etykiety z produkowanych w Polsce serów topionych. Ma około 2150 różnych naklejek! Zbiera wyłącznie etykietki prostokątne oraz trójkątne, z serów pakowanych tradycyjnie, czyli w folię…
Strona Kuby Terakowskiego: http://terakowski.republika.pl/home.htm
Janusz Mendyk
Z zawodu nauczyciel (matematyki, fizyki, chemii i wf'u), z zamiłowania biegacz. Ukończył 80 biegów na dystansie maratońskim i dłuższym. Biegał między innymi w Nowym Jorku (2 razy), Australii, Portoryko, Londynie, Paryżu, Rzymie, Atenach i Davos (dystans 70 km) i 5 razy na 100 km w Szwajcarii. Trening w Himalajach i zobaczenie Mount Everestu było jego marzeniem…
Claudia Cardenas i Dominik Bac
Claudia
Urodzona w sercu kolumbijskich Los Llanos. Pasjonatka podróży, w których najwazniejsze sa dla niej spotkania z ludźmi i odkrywanie róźnic między kulturami. Zaraża optymizmem i miłością do rodzinnej Kolumbii. Jeździ konno i nurkuje. Uczestniczyła w wyprawach żeglarskich QNT Northwest Passage i Cape Horn Antarctica wyróżnionych Kolosem 2007 i National Geographic Traveller. Od 3 lat wspólnie z mężem realizuje wyprawy w nieznane zakątki Kolumbii i innych miejsc Ameryki Południowej gdzie odwiedza zyjące pierwotnie plemiona indiańskie. Z zawodu architekt – pracuje jako niezależny projektant. www.grupaoutdoor.com
Dominik
Podróżnik, żeglarz i fotograf. Kapitan Jachtowy. Od 8 lat regularnie podróżuje lądem i pod żaglami, czego efektem są fotografie z 6 kontynentów. Organizował i uczestniczył w wyprawach żeglarskich dookoła Ameryki Północnej i Ameryki Południowej - QNT Northwest Passage i Cape Horn Antarctica wyróżnionych nagrodami: I nagroda Rejs Roku 2006, Kolos w kategorii żeglarstwo 2007 i National Geographic Traveller 2006. Jego zdjecia i teksty ukazują sie w czasopismsmach żegalrskich i podróżniczych m.in. Żagle i National Geographic. Na codzień koorydynuje prace Stowarzyszenia Grupa Outdoor – organizatora rejsów żeglarskich i wypraw do Ameryki Południowej. Doprowadza do końca przedsięwzięcia „niemożliwe”. Wśród jego pasji, poza żeglarstwem, można wymienić wspinaczkę wysokogórską, narty, speleologię i globtrottering, a ostatnio nurkowanie. Absolwent krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego.
Do chwili, kiedy zaczęło go nosić po świecie na dobre – przeszedł przez 3 różne mieszkania, imprezował, jadł, pił i palił wspólnie z Dawidem W. (studiowali razem turystykę i rekreację na krakowskiej AWF). Dawid skończył studia w terminie, wrócił do Raciborza i zaczął organizować spotkania z podróżnikami, a „Bacu” zaczął jeździć po świecie i pojawiać się na tych spotkaniach jako gwiazda ;)
Wiecej informacji www.grupaoutdoor.com, www.amundsen.pl/biegun-dzungli
Arkadiusz „Arun” Milcarz
Ur. w 1972 r., podróżnik, artysta, poeta.
Dla jednych jest showmanem, dla innych szarlatanem. Wyznaje odważną tezę Gordona Van Del Thorn'a, że „Jedyna różnica między tchórzem, a człowiekiem odważnym jest taka, że tchórz boi się wszystkiego, a człowiek odważny tylko tego czego bać się powinien”.
W 1998 roku zorganizował trzymiesięczną wyprawę do ekwadorskiej dżungli. Poznawał tam indiańskie plemiona: Kofan, Siona i Huarani. Rezultatem tej ekspedycji są filmy dokumentalne: „Ecuador 12/12” i „Yage”, wyemitowane na antenie Canal Plus.
Sławę przyniosła mu jednak samotna wyprawa Afryka Maraton, za którą w 2005 r. otrzymał statuetkę Kolosa w kategorii „Podróże”. Celem ekspedycji było samotne przebycie kontynentu afrykańskiego z południa na północ, najmniej popularnymi szlakami, z wykorzystaniem minimum środków pieniężnych. Potem był w Jakucji, a potem znów w Afryce, gdzie spotkały go kolejne i liczne perypetie w Czadzie, gdzie trafił do więzienia w paśmie gór Tibesti. O czym opowie nam tym razem? O swojej ostatniej podróży do Indonezji. A nawet do Papui…
Anna Grebieniow i Światosław Rojewski
Anna Grebieniow
Jest przyrodniczką, żyje od podróży do podróży, przemieszcza się po świecie wszelkimi możliwymi sposobami: autostopem, konno, na wielbłądach, pod żaglami, rowerem, pieszo… w zależności od sytuacji i lokalnych możliwości:)
Organizowała kilka wypraw do Mongolii, Chin i Laosu. Z zamiłowania zajmuje się również fotografią stereoskopową.
Światosław Rojewski
Pracę przeplata podróżami. Przemierzył autostopem Europę, aby dostać się do Maroka i Sahary Zachodniej. Przemieszczał się przygodnymi środkami komunikacji przez Rosję, Mongolię, Chiny, Wietnam, Pakistan. Odwiedził Afrykę równikową: Kenię, Ugandę, Kongo. Poznał świat goryli górskich, przepłynął setki kilometrów rzeką Kongo.
Robert Szyjanowski
Pomysłodawca, organizator i szef Pierwszej Wyprawy śladami Benedykta Polaka – podróżujący muzyk, płetwonurek, badacz historii. Członek towarzystwa Polska – Mongolia, oraz polskiego oddziału stowarzyszenia PAX CULTURA.
Bartek Piziak
Rocznik stanu wojennego, geograf z Rzeszowa, nieodłącznie związany z Uniwersytetem Jagiellońskim. Od zawsze ciekawy świata, który uwielbia odkrywać wszelkimi dostępnymi sposobami. W podróżowaniu ceni najbardziej poznawanie nowych ludzi, kultur oraz alternatywne formy przemieszczania się - uwielbia jeździć autostopem. Swego czasu jeden z założycieli Akademickiego Klubu Turystycznego Rozdroże przy UJ i jego szef. Pomysłodawca i organizator trzech edycji Festiwalu Młodych Podróżników w Gorcach. Przez znajomych „ochrzczony” - nie wiadomo do końca dlaczego – „działaczem” :).
Zjeździł prawie całą Europę, kawał obu Ameryk, trochę Azji i odrobinę Afryki. Zawodowo wykładowca oraz pilot wycieczek.
Szczególną sympatią darzy Amerykę Łacińską, Portugalię, Węgry i Iracki Kurdystan!
Aby nie zapomnieć o tym co robił wczoraj prowadzi stronę www.bartekpiziak.com na którą serdecznie zaprasza :)
Zespół „RATATAM”
Połączenie rocka-reggae, folku i każdego dobrego dźwięku, który nam w duszy gra to nasza „muzyczka”. RATATAM powstał jesienią 2001 roku.
Zespół tworzą:
BARBARA JAKUBIEC
- wokal
PAWEŁ CZACHUR
- wokal, gitara
JERZY CZELUŚNIAK
- wokal, gitara basowa
WALDEMAR RZESZUT
- gitary
SEWERYN KRZYSZTOŃ
- perkusja
GRZEGORZ NOWAK
- skrzypce
Zespół prowadzi niezwykle ożywioną działalność koncertową. Kilkaset koncertów jakie zagrał w ciągu sześciu lat działalności, to nie tylko koncerty klubowe (m.in. Ogólnopolska trasa klubowa „WOODSTOCK PARTY”), ale przede wszystkim wielkie festiwale i koncerty plenerowe - koncert PREMIER na 44 KRAJOWYM FESTIWALU POLSKIEJ PIOSENKI OPOLE 2007, PRZYSTANEK WOODSTOCK na którym są gośćmi od 2003 roku, FESTIWAL KULTURY POLSKIEJ W OSLO, YACH FILM FESTIWAL GDAŃSK 2005, EUROFOLK, SABALOWE BAJANIA 2005, CARPATHIA FESTIWAL, CHMIELAKI czy FINAŁY WOŚP W STUDIO TVP2 oraz POD PAŁACEM KULTURY I NAUKI W WARSZAWIE oraz innych miastach.
W ramach większych projektów scenicznych czy sesji studyjnych zespół podejmuje współpracę z doskonałymi instrumentalistami m.in. z: Andrzejem „Glyzdą” Balawendrem, Wojciechem Waglewskim, Mateuszem Pospieszalskim, Mariuszem Koziołkiewiczem, Miłoszem Pękalą, Dominikiem Muszyńskim i innymi.
EDGARD EDILSON SANCHEZ MOYANO
Urodził się 11 maja 1972 roku w Bogocie. Swój pierwszy instrument muzyczny otrzymał w wieku 14 lat, gdy jego ojciec zakochany w rytmach meksykańskich, z myślą o nauce syna podarował mu gitare akustyczną. Następną jego wielką fascynacją tradycyjną muzyką latynoską była pochodząca z centrum Kolumbii muzyka andyjska. Rytmy takie jak bambuco, pasillo, guabina były nieodzowne na koncertach jego zespołów w szkole średniej. Na uniwersytecie próbował swoich sił w muzyce klasycznej oraz grze na perkusji latynoskiej, jednak ostateczne to właśnie gitara basowa stała się jego ulubionym instrumentem. W 1998 roku zakończył studia na Pedagogicznym Uniwersytecie Narodowym w Bogocie, broniąc z sukcesem pracę dyplomową na temat karaibskiej muzyki kolumbijskiej zwanej „porro”. Wystepował z takimi zespołami jak „Septima Especie”, „La Moderna” , „K-YO reggae band” w wielu miejscach Kolumbii i nie tylko.
Grywał z najlepszymi kolumbijskimi muzykami w stylach salsa , pop, r&b oraz kolumbijskiej muzyki ludowej. Obecnie mieszka i tworzy w Polsce (w Żorach).
Strona artysty: www.edisanchez.com
STRACHY NA LACHY
Strachy Na Lachy to formacja powołana przez Grabaża i Kozaka - założycieli Pidżamy Porno. Urodziny nowej kapeli sprowokował Artur Burszta, twórca Literackiego Portu Legnica, pewnym niefrasobliwym telefonem do Grabaża. Burszta układając program Portu postanowił zaprosić Grabaża, o którego solowych popisach słyszał wiele dobrego i złego zarazem… Grabaż po przyjęciu zaproszenia zaanonsował pojawienie się w Legnicy w rozszerzonym składzie.
Znudziło mi się już granie solówek - mówi Grabaż - To było mocno stresujące i zważywszy moje instrumentalne cieniactwo - artystycznie niezadowalające. Podczas nagrywania „Marchefki w butonierce”, wieczorami, mieliśmy wiele wolnego czasu. Instrumenty były pod ręką… więc jamowaliśmy, czasami aż do rana. Kozakowi też to się spodobało. Jednocześnie proces wydawania z siebie rzeczy na kolejne płyty Pidżamy Porno, wyczerpał mnie jako twórcę, przecież prawie całego repertuaru tej kapeli. Czułem, że w tej kapeli na nowe rzeczy trzeba będzie po „Marchefce…” porządnie poczekać, wiele spraw przemyśleć, wpuścić sporo innego powietrza i generalnie nie wykonywać nerwowych ruchów. Obietnica, którą złożyłem Arturowi stawała się coraz bliższa, zadzwoniłem do Kozaka… Kozak przetelefonował do Longina Lo , basisty, człowieka, który jest w stanie na swym instrumencie zagrać wszystko. Longin gra w INRI ostrej punkowej załodze z Piły, grywa reagge, piosenkę poetycką z Miłką Malzahn…
Ostatnim projektem, w który Longin zaangażował się również emocjonalnie jest formacja Na Górze, zespół, który stworzyli opiekunowie i wychowankowie Domu Pomocy Społecznej w Rzadkowie. Jednym z muzyków tej Orkiestry jest Maniek Nalepa, gitarzysta, który w nowym projekcie Grabaża „Kozaka zaczął grać na kongach, a jak się to później miało okazać na wszystkich instrumentach… poza gitarą basową.
W tym składzie, po dwóch próbach w Pile, jako Grabaż + Ktoś Tam Jeszcze zagrali ponad dwugodzinny koncert w Legnicy. Sam koncert jak i przyjęcie publicznosci zachęciło chłopaków do dalszej pracy, prób, komponowania nowych piosenek i wymyślenia nowej nazwy: Grabaż i Strachy Na Lachy.
Właśnie pod taką nazwą Grabaż, Kozak, Longin i Maniek wyruszyli w swoją debiutancką mini - trasę po 5 miastach w Polsce. Po trasie zespół rozszerzył skład o perkusistę Pidżamy Porno - Kuzyna oraz o Anema - multi instrumentalistę - z zaprzyjaźnionej pilskiej formacji Alians. Od tego momentu formacja pracuje pod rozszerzoną nazwą: Międzymiastówka Muzykująca Grabaż i Strachy Na Lachy.
W lutym 2003 roku Strachy podpisały kontrakt płytowy z SP Records , w efekcie czego, w pilskim Studio ”Q„, pod okiem Toma Horna , powstała debiutancka płyta ”Strachy Na Lachy„. Obok piosenek autorstwa Grabaża, na płycie znalazły się kultowe szlagiery z minionych epok: piosenka z filmu ”Stawiam na Tolka Banana„ oraz kompozycja Krzysztofa Komedy, do słów Agnieszki Osieckiej ”Nim wstanie dzień„ z pierwszego polskiego westernu ”Prawo i pięść„. Zaskakującą ciekawostką jest również fakt wykorzystania wiersza Juliana Tuwima, ”Kobiece„ w piosence przypominającej ścieżkę dźwiękową z typowo polskiej, wiejskiej zabawy. Pierwszym singlem Strachów jest piosenka ”Krew z szafy„, do której teledysk kręcono na pilskim lotnisku, m.in. na pasie startowym, co groziło lotniczą katastrofą, ponieważ ekipa filmowa nie posiadała stosownych zezwoleń na korzystanie z płyty lotniska. Po wielu terminowych przymiarkach album ostatecznie ukazał się 8 grudnia 2003 roku. Autorem graficznej wizualizacji zespołu został Vahan Bego.
Drugim singlem i teledyskiem był utwór ”BTW (Mamy tylko siebie)„, który przez długie tygodnie utrzymywał się na Liście Przebojów Trójki.
Trzecim singlem - niestety nie wspartym promocyjnie klipem - była ”Raissa„, największy jak się potem okazało hit SNL, utwór którym zespół tradycyjnie kończy swoje koncerty. Inny sympatyczny fakt związany z debiutanckim krążkiem grupy związany jest z utworem ”Dygoty„. Grupa krakowskich speleologów, odkrywając w słoweńskich jaskiniach nową studnię, postanowiła na część strachowego kawałka ochrzcić ją jako ”Dygoty„.
2004 rok był rekordowy pod względem liczby zagranych koncertów, SNL zagrały 16 koncertów w całej Polsce w tym na Przystanku Woodstock, Reagałowisku w Bielawie i Dniach Pyrlandii w Poznaniu.
W styczniu, Grabaż ogłosił 2005 rok ? rokiem Strachów. Zespół rozpoczął pracę nad albumem ”Piła Tango„.
Pomysły na melodie i teksty powstały jeszcze końcem listopada…, Mówi Grabaż: ”…praktycznie w jeden wieczór, skomponowałem 6 kawałków, potem jeździłem wieczorami autem po Poznaniu i na dyktafon nagrywałem uzupełnienia melodii i całe zwrotki tekstów. To była szalona amba, nigdy nic takiego przez ostatnie 20 lat mnie nie spotkało, byłem jak karabin maszynowy, najbardziej bałem się, że zapomnę to co już wymyśliłem - tak szybko te rzeczy mnie dopadały. Jak jedziesz samochodem, to masz - niejako - naturalne problemy z ręcznym zapisaniem tego co ci się we łbie kotłuje, więc miałem cały czas pod bronią Irivera i dyktafon w komórce. Drugą część płyty kończyłem na początku kwietnia, u swojego przyjaciela jeszcze z podstawówki, Tadzia Nowaka, na Kujawach. Każdy kto pamięta jaki to był czas dla Polski, słuchając płyty domyśli się, które kawałki tam kończyłem…„
W lutym i marcu 2005 roku SNL odbyły swoje najdłuższe tournee, grając 16 koncertów w całej Polsce. Zespół stwierdził, że nowe piosenki, jeszcze przed wejściem do studia, najlepiej będzie sprawdzić na żywo. Reakcja publiczności na nowy materiał utwierdziła grupę w przekonaniu, że droga jest słuszna. Liczne koncertowe bootlegi sprawiły, że pod koniec trasy publiczność śpiewała z zespołem kawałki, które jeszcze nie zostały nagrane!
Komunikat ze strony www.strachynalachy.art.pl brzmiał następująco:
”W poniedziałek 30 maja 2005 roku Międzymiastówka Muzykująca Grabaż i STRACHY NA LACHY rozpoczyna sesję nagraniową swojego drugiego albumu „Piła Tango”. Realizatorem i współproducentem albumu jest Tom Horn. Miejscem płytowych narodzin nowego strachowego dzieciaka jest Studio Q w Żeleźnicy pod Piłą. Płytę na przełomie października i listopada br. wyda SP Records. Prosimy 3mać za nas kciuki!„
Dwa miesiące później… Komunikat ze strony www.strachynalachy.art.pl donosił:
”1 sierpnia 2005 roku, w godzinach wieczornych, Strachy Na Lachy skończyły pracę w Studiu Q nad swoim drugim albumem „Piła Tango”. Płytą - naszym zdaniem piękną i przystojną :-). Pracowaliśmy nad nią w Żeleźnicy bite 2 miesiące. Przejechaliśmy do niej i z nią - razem - blisko 10 tysięcy kilometrów(…) Użyliśmy przy jej nagraniu ponad 50 różnych instrumentów, jeden z nich - cymbały - Maniek zbudował specjalnie na tę sesję, wykorzystaliśmy różne dźwięki, które „rosną” w lesie, na polu i w naszym najbliższym sąsiedztwie.„
Podobnie jak przy pierwszej płycie - Strachom w nagraniu albumu pomogło wielu zaproszonych gości - Tom Horn na klawiszach, Tomek Ziętek na trąbce czy Zbigniew Zamachowski, który mistrzowsko użyczył swego głosu Mędrcowi w ”Pogrzebie Króla„. Jeden z gości sesji ”PIŁA TANGO„ - Arek Rejda od 3 września stał się siódmym członkiem strachowego kolektywu…
Tego samego dnia Grabaż podejmuje decyzję o usunięciu swojej ksywki z nazwy grupy. Od tej pory prawidłowa i obowiązująca nazwa grupy brzmi: Strachy Na Lachy.
Końcem września zespół i SP Records ustaliły datę premiery ”PT„ na 7 listopada 2005 roku . Zapadła także decyzja, że pierwszym, ogniowym singlem z płyty będzie utwór ”Dzień Dobry Kocham Cię„, do którego klip nakręcił szef SP Records Sławek Pietrzak. Stronę graficzną projektu ”PIŁA TANGO„ opracowuje, podobnie jak przy pierwszym albumie Vahan Bego.
Utwór ”Dzień dobry kocham cię„ zajmuje drugie miejsce w ankiecie słuchaczy ”Programu Alternatywnego„ jako przebój 2005 roku. Album ”Piła Tango„ jest wśród 5 najlepszych polskich płyt. W tym samym roku Grabaż zostaje nominowany do ”Paszportu Polityki„ oraz zostaje laureatem ”Złotego Dzioba„ wg Tygodnika Wprost za najlepsze teksty piosenek.
Przez najbliższe 12 miesięcy Polskę ogarnia ”strachomania„. Wielkimi hitami stają się kolejne single z płyty: ”Piła Tango„, ”Moralne salto„ i ”Jedna taka szansa na 100„, które z wielotygodniowym powodzeniem okupują listy przebojów i playlisty stacji radiowych. Strachy występują na większości znaczących festiwalach w Polsce: Union of Rock w Węgorzewie, Reggae nad Wartą, na Festiwalu w Jarocinie, Off Festiwal w Mysłowicach, na Regałowisku w Bielawie. Łącznie grupa gra blisko 50 koncertów.
Wiosną 2006 roku zapada decyzja o podjęciu prac nad projektem ”Kaczmarski„ - zamierzeniem grupy jest próba zmierzenia się z piosenkami, do których słowa napisał jeden z najsłynniejszych polskich bardów - Jacek Kaczmarski.
Zimą 2006 roku szef lubińskiego CK Muza, Marek Zawadka, proponuje Grabażowi przygotowanie specjalnego programu koncertowego z piosenkami polskimi z lat 80tych. Grabaż nazywa projekt ”Zakazane piosenki„
Grupa na długie miesiące 2007 roku zamyka się w swojej pilskiej sali prób, gdzie bierze na warsztat blisko 30 nowych piosenek. Wiosną zapada decyzja o pracy nad dwiema płytami: pierwszą z piosenkami Jacka Kaczmarskiego, drugą z ”Zakazanymi piosenkami„.
Po półrocznych próbach, w czerwcu, Strachy wchodzą do Studia Q w Żeleźnicy z zamiarem utrwalenia materiału na dwie płyty. Po 2 tygodniach grupa decyduje się poświęcić czas tylko pierwszemu projektowi - piosenkom Jacka Kaczmarskiego. Nagrywanie sesji ”Autor„ - taki tytuł będzie miała płyta z piosenkami barda - zajmuje Strachom czas do końca września. Premierę płyty z ”Zakazanymi piosenkami„ przewidziano na 2008 rok.
W momencie nagrania całego materiału na płytę ”Autor„, w lipcu 2007 roku, pojawiły się problemy, stawiające pod wielkim znakiem zapytania sens wydawania albumu. Kompozytor trzech utworów z płyty ”Autor„, Przemysław Gintrowski, odmawia Strachom zgody na wydanie ”Autoportretu Witkacego„ i ”A my nie chcemy uciekać stąd„ - dwóch kluczowych dla płyty utworów z tego wydawnictwa. Trwające blisko dwa i pół miesiąca próby przekonania kompozytora do zmiany decyzji nie dały żadnych rezultatów.
Po dłuższym namyśle, w bólach, zapada decyzja o wydaniu dzieła niepełnego, uzupełnionego słynnym songiem ”Mury„, który choć od dłuższego czasu był w repertuarze koncertowym SNL, nie był przewidywany do umieszczenia na albumie. Brak dwóch utworów wymusza na zespole konieczność innego ułożenia piosenek na płycie. Z zamkniętej, szczegółowo przemyślanej koncepcji płyty, będącej w zamyśle muzyków, zamkniętą opowieścią - album staje się zbiorem utworów ułożonych wg klucza muzycznego, co w przypadku wydawnictwa, którego środek ciężkości opiera się o SŁOWA jest aktem bezsilności i rozpaczy.
Pierwszym - i kto wie czy nie jedynym - singlem z ”Autora„ jest piosenka ”Czerwony autobus„. W wyniku powyższych perturbacji okazuje się, że singiel z tą piosenką będzie wydany jedynie w wersji radiowej. Twórcą layoutu do albumu ”Autor„ jest, podobnie jak przy dwóch poprzednich płytach strachowych, Vahan Bego. Premierę albumu przewidziano na 22 października, dzień po wyborach parlamentarnych…
W lipcu szeregi SNL opuścił dotychczasowy klawiszowiec Anem. Partie instrumentów klawiszowych na płycie ”Autor„ nagrali Pan Areczek oraz Tom Horn.
Na przełomie sierpnia i września 2007 roku Strachy zaprezentowały swoje dwa, nowe projekty w wersjach koncertowych, podczas Festiwalu ”Muzyka z oblężonego miasta„ w Lubinie. Do projektu ”Zakazane piosenki„ SNL zaprosili: Renatę Przemyk, Spiętego, Gutka, Muńka Staszczyka, Tomka Kłaptocza i Tomka Budzyńskiego. Mówi Grabaż: ”…Zakazane piosenki„ udało nam się doprowadzić do takiego momentu, że zagraliśmy cały program na koncercie. Kawałki zajebiście zażarły. Pierwszy raz miałem okazję zrobić widowisko, o jakim marzyłem. Każdy utwór był zwizualizowany, muzyka współbrzmiała z tym, co prezentowaliśmy na ekranach, ze scenografią. Powstało godzinne, maksymalnie nasycone treścią widowisko…”
Płyta „Autor” odniosła wielki sukces - niejako na przekór spodziewającym się srogich batów muzykom - krytycy oceniali płytę w samych superlatywach. Owocem tych pochlebnych recenzji był Paszport Polityki dla Grabaża w styczniu 2008 roku.
Od kwietnia 2008 roku grupa tradycyjnie zaszyła się w zaciszach żeleźnickiego Studia Q by dokończyć w wersji płytowej projekt „Zakazane piosenki” Prace nad albumem trwały do końca lipca. Mnogość posiadanych materiałów spowodowała, że po raz pierwszy w swej historii Strachy doczekały się wydawnictwa multimedialnego. Oprócz tzw. płyty podstawowej zawierającej 13 piosenek śpiewanych przez Grabaża znalazł się jeszcze dysk z koncertowymi teledyskami do programu Zakazane piosenki zarejestrowane podczas lubińskiej premiery we wrześniu 2007 roku. Obok Grabaża można zobaczyć w akcji Renatę Przemy, Muńka Staszczyka, Gutka, Spiętego i Tomka Kłaptocza.
Z programem Zakazane piosenki Strachy wystąpiły na Festiwalach w Węgorzewie i Jarocinie.
Pierwszym singlem wykrojonym z albumu została piosenka „Po prostu pastelowe” - przyjaciół i sąsiadów Grabaża z czasów akademikowych peregrynacji - Malarzy i Żołnierzy, do której Pitold i Radek Wysocki zrealizowali teledysk w całości z klocków Lego. Autorem okładki - dla odmiany został Vahan Bego.
|